Czy kobiety są oszczędne?

Wielu mężczyzn zapewne śmieje się czytając już samo tylko powyższe pytanie komentując je w ten sposób, że oszczędzanie raczej nie jest mocną stroną kobiet. I rzeczywiście takie właśnie twierdzenie się utarło, jednak czy słusznie? Otóż, chyba niekoniecznie. Panie posądzane są bezustannie o to, że wydają mnóstwo pieniędzy na zakupy w sklepach z kosmetykami, perfumami, odzieżą i obuwiem, o to, że gdyby mogły to wydałyby całą wypłatę męża czy też partnera na dodatki do domu takie jak ozdobne poduszeczki czy pudełka, świeczki, modne firanki, filiżanki i tym podobne. I faktycznie jest tak, że są panie, zwłaszcza te, które mają sporo pieniędzy (nie wnikając już z jakiego źródła) mogłyby całymi dniami buszować po nawet drogich, markowych sklepach wydając w ciągu jednego wyjścia tyle, co przeciętny nasz rodak nie jest w stanie zarobić w miesiąc, ale pamiętajmy o tym, że nie można generalizować. Z drugiej strony bowiem są kobiety bardzo oszczędne, których oszczędność zakrawa niemal na skąpstwo, a panowie tacy, którzy wydają na swoje „zabawki” (przykładowo do samochodu) więcej niż zarabiają. Ciężko zatem jest udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie postawione w temacie. Faktem zaś jest to, że kwestia bycia oszczędnym jest zależna nie tyle o płci (tu liczne teorie bowiem oparte są raczej w większości na krążących stereotypach), ale bardziej od wieku, a co za tym idzie doświadczenia i ogólnych warunków w jakich człowiek (czy to kobieta czy mężczyzna) dorastał i wychowywał się, od tego jakie wartości zostały wpojone już za młodu czy to przez rodziców czy dziadków. Zanim więc postanowimy wydać pochopną opinię warto przemyśleć to kilka razy, bowiem może ona dla kogoś być zwyczajnie krzywdząca, zwłaszcza jeśli będzie miała dotyczyć kobiety, która naprawdę jest oszczędna i potrafi lepiej gospodarować domowym budżetem niż cały sztab fachowców od finansów.

error: Content is protected !!