Kupowanie, jako hobby

Świat konsumpcjonizmu nie wiele osób wie, co oznacza a jednak w nim żyje. Żyjemy w czasach, kiedy jedynym wyjściem domu wydaje się wyjście na zakupy. Jako prosty przykład można podać niedzielne popołudnia z rodziną. Nie tak jak kiedyś szło się do kościoła, obiad i spacer, dziś większość swojego czasu rodziny spędzają na zakupach centrach handlowych. Dla wielu z nas jest to pewien rodzaj rytuału, bez którego udana niedziele nie była by tak atrakcyjna. Starsze pokolenie znacząco wyraża w tej kwestii swój sprzeciw, jednak świat poszedł na tyle do przodu, że brak obecności w galerii może być dobierane niestety, ale negatywnie. Co daje nam taka galeria handlowa? Przecież jedyne, co tam robimy to tracimy pieniądze które, na co dzień ciężko zarabiamy. Kupowanie wszystkie w niedzielę, jest jakby pokazaniem siebie, jako kogoś wartościowego, kogo stać jest na takie wybryki cotygodniowe. Wbrew pozorom więcej osób idzie się tzw. Lansować do galerii handlowych, aniżeli wyrusza faktycznie na zakupy. I nie ma się, co dziwić starszym pokoleniom, bowiem jak pokazują nam badania coraz więcej osób znajdziemy na parkingach przed galeriami, aniżeli na parkingu przed kościołem.  Niestety taki zabieg jest nie tylko zauważalny coraz częściej w naszym kraju, ale również w Europie, która już nie zwraca uwagi na to jak zatraca swoje kulturalne walory w imię konsumpcjonizmu. Kupowanie staje się ważniejsze niż mile spędzony czas wokoło swoich przyjaciół na spacerze. Miejmy jednak nadzieję, że ruch ten stanie w miejscu a ten niestety, ale negatywny aspekt zacznie spadać.

error: Content is protected !!